Miarkowanie kary umownej

Powszechność zastrzegania w umowach o roboty budowlane licznych kar umownych sprawia, że miarkowanie kary umownej urasta do rangi jednego z najważniejszych zagadnień dotyczących stosunków cywilnych pomiędzy uczestnikami procesu budowlanego.

The European Construction Industry Federation (FIEC) oraz European International Contractors (EIC) poddały ocenie zmiany, jakie wprowadziła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad do oryginalnego tekstu wzorca kontraktowego FIDIC w dokumentacji zamówieniowej dla inwestycji „Projekt i budowa obwodnicy miasta Suwałki w ciągu drogi ekspresowej S61 – Odcinek A i odcinek B”. Organizacje te oceniły, że na skutek wprowadzenia tych modyfikacji jest ona niezgodna z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1316/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. ustanawiającym instrument „Łącząc Europę” (Dz.U.UE.L. z 2013 r., nr 348, s. 129). Jedną z zakwestionowanych klauzul zamawiający wprowadził długą listę kar umownych należnych mu w przypadku określonych działań bądź zaniechań wykonawcy. Jak wskazano w analizie dokonanej przez wyżej wskazane organizacje, postanowienie takie nakłada na wykonawcę obowiązek zapłaty zbyt dużych kar za rzeczy, które nie są naprawdę istotne (s. 9). Kwestionując tę klauzulę FIEC i EIC dotknęły być może jednego z najważniejszych problemów z jakimi boryka się branża budowlana – rażąco wygórowanych kar umownych. Tyczy się to w szczególności zamówień publicznych, gdzie umowy o ich wykonanie są zasadniczo nienegocjowalne, a nie każdy wykonawca decyduje się na ich szczegółową analizę i ocenę wypływających z nich ryzyk przed złożeniem oferty.

Problem ten poruszył zresztą niedawno Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 14 stycznia 2016 r., sygn. akt: IV CSK 223/15, stwierdził: „Obowiązujący w Polsce system zamówień publicznych niejednokrotnie zmusza potencjalnego wykonawcę do oferowania minimalnego wynagrodzenia oraz godzenia się na krótki termin wykonania obiektu proponowany przez inwestora i wysokość kary umownej w wypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. W praktyce prowadzi to często do naruszenia faktycznej równości stron zawieranej umowy. W sytuacji więc, gdy umowa o roboty budowlane, zawarta w trybie zamówienia publicznego, została w całości wykonana, sąd, oceniając, czy zastrzeżona w takiej umowie kara umowna nie jest nadmiernie wygórowana, powinien brać pod uwagę nie tylko stosunek wysokości zastrzeżonej kary umownej do wysokości szkody doznanej przez inwestora, ale również wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy, oraz ocenić, czy wykonanie zobowiązania w umówionym terminie było realne”.

Miarkowanie kary umownej

Jak widać, instrumentem prawnym, który pozwala na urealnienie kary umownej jest jej miarkowanie. Zgodnie z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego „jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana”. Przepis ten nie zawiera zamkniętego katalogu kryteriów pozwalających na zmniejszenie kary umownej, co pozwala sądom na elastyczne orzekanie w tym zakresie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2015 r., sygn. akt: IV CSK 276/14). Niemniej sądy stosują w praktyce pewne stypizowane już kryteria, takie jak: (a) relacja wartości kary umownej do wysokości odszkodowania, które przysługiwałoby wierzycielowi na zasadach ogólnych w związku z niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem zobowiązania przez dłużnika; (b) przyczynienie się wierzyciela do niewykonania albo nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika; (c) stopień winy dłużnika w niewykonaniu albo nienależytym wykonaniu zobowiązania; (d) relacja wysokości kary umownej do należytego wynagrodzenia; (e) ocena stopnia naruszenia interesu wierzyciela wskutek niewykonania albo nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn. akt: I CSK 690/13). Tutaj warto dodać twierdzenie Sądu Apelacyjnego w Krakowie (wyrok z dnia 30 stycznia 2015 r., sygn. akt: I ACa 1567/14), zgodnie z którym „celem kary umownej nie jest zapewnienie korzyści majątkowej zlecającemu świadczenie niepieniężne i w zasadzie nie powinno prowadzić do wzbogacenia zamawiającego kosztem wykonawcy” (por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn. akt: V ACa 483/08). Jeśli więc uzyskanie zapłaty z tytułu kary umownej doprowadziłoby do wzbogacenia się zamawiającego kosztem wykonawcy, sąd powinien zmniejszyć wysokość tej kary.

Zarzut pozwalający na miarkowanie kary umownej

W trakcie procesu na konieczność zmniejszenia kary umownej dłużnik powinien wskazać poprzez podniesienie odpowiedniego zarzutu. Najlepiej, aby zrobił to wprost, nie pozostawiając tutaj żadnych wątpliwości, oświadczając się po prostu, że podnosi zarzut miarkowania kary umownej. Niemniej w orzecznictwie przyjmuje się, że zarzut taki może być podniesiony w sposób dorozumiany (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. akt: V CSK 375/12). Oczywiście zarzut takim, jeśli dłużnik chce osiągnąć efekt w postaci zmniejszenia kary umownej, powinien być należycie uzasadniony, a okoliczności świadczące za miarkowaniem – udowodnione. Podkreślmy, że sąd nie może zmniejszyć kary umownej z urzędu, bez zarzutu dłużnika (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt: I ACa 1269/14).

Oświadczenie o miarkowaniu kary umownej

Jak wskazuje się w orzecznictwie, uprawnienie dłużnika do żądania zmniejszenia kary umownej ma charakter materialnoprawny (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. akt: V CSK 375/12). Skorzystanie z niego powinno polegać na złożeniu wierzycielowi stosownego oświadczenia woli, do czego może dojść nawet przed procesem. Niemniej w razie procesu dłużnik powinien podnieść zarzut miarkowania kary umownej w ramach postępowania sądowego, w sposób wskazany powyżej.

 

 Drukuj